"Znak przy drodze A24 prowadzącej z Leatherhead do Dorking w Surrey ostrzega podróżnych: NIEBEZPIECZNE ZAKRĘTY. Otoczony przez wysokie ogrodzenia i w obliczu ciasnych zakrętów, przeciętny człowiek puszcza z gazu. Lecz dla małej grupki motocyklistów w latach sześćdziesiątych XX wieku, taka tablica była tylko zachętą do zwiększenia prędkości. Ci jeźdźcy, to niesławni rockersi, odziana w skórzane kurtki młodzież na grzmiących, brytyjskich, rzędowych "dwójkach". Ich cel to pokonanie tych zakrętów najszybciej jak to możliwe, aż do 100 mph (Ton-Up)."
Mike Nicks
Cafe Racer jest rodzajem motocykli jak i motocyklistów. Ten kult powstał w latach sześćdziesiątych w Brytyjskiej subkulturowej grupie Rockersów (byli to młodzi ludzie którzy zbierali się w grupy i jeździli motocyklami) czy też w innych klubach "Ton Up" , Znani też byli w innych krajach - jednak nie tak popularni jak na Wyspach Brytyjskich.
Rockersi byli młodymi buntownikami z kręgu kultury Rock'n'Rolla, którzy potrzebowali szybkich, zindywidualizowanych i charakterystycznych motocykli, aby moc podróżować pomiędzy kafejkami na czy tez popularnymi wówczas w GB Transport Cafe. Mieli oni taka wizje żeby osiągnąć jak najszybciej 100 mil na godzinę na drodze pomiędzy kawiarniami i przejechać ten dystans w takim czasie (tam i z powrotem) żeby zdążyć usłyszeć dalej tę samą piosenkę która leciała w szafie grającej i to było nazywane "record-racing". Cafe racer jest motocyklem który został zmodyfikowany dla uzyskiwania dużej prędkości oraz aby dobrze trzymał się drogi a nie dla komfortu. Motocykle te były stylizowane na bazie wyścigówek z ówczesnych Grand Prix, które cechowały wydłużone zbiorniki, mniejsze i wąskie siedzenia i wąska kierownica która zapewniała lepszą kontrolę przy dużych prędkościach, montwano również przednią owiewkę.
Najpopularniejszym motocyklem z lat '60 do ścigania się, była hybryda składająca się z dwóch motocykli: rama Featherbed z Nortona Manxa, a silnik z Triumpha Bonneville'a - legendarny twin 650 tzw 120-tki. Nosił on nazwę Triton. Triton nie był jedyną hybrydą motocyklową tamtych czasów. Pojawił(a) się jeszcze Tribsa - kombinacja ramy BSA z silnikiem Triumpha. Z kolei do ramy Nortona montowano też widlaste silniki Vincenta - ta wydumka nosiła nazwę Norvin.
Zakaz demontażu pojazdów poza stacjami demontażu...
Cześć,
Myślę że to rzecz jest ważna, choć mocno po obiedzie, bo gniot już powstał. Classic Auto próbowało lobbować przeciw, ale jak widać nic nie wyszło i 22.01 uchwalono:
Art. 53a. 1. Kto poza stacją demontażu dokonuje:
1) usunięcia z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów lub substancji niebezpiecznych, w tym płynów,
2) wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji przedmiotów wyposażenia lub części nadających się do ponownego użycia,
3) wymontowania z pojazdów wycofanych z eksploatacji elementów nadających się do odzysku lub recyklingu
– podlega karze pieniężnej od 10 000 do 300 000 zł.
...a to prawdopodobnie oznacza zabicie ruchu weterańskiego w kraju, bo przecie części do naszych cennych zabawek nie biorą się z nieba.
Czech Tourist Trophy - czyli czemu nam tak daleko do Horic?
Horice to małe miasteczko w Czechach, jakich pewno wiele. Jednak w niewielu z nich odbywają się zawody motocyklowe przyciągające miłośników wyścigów drogowych z całej Europy. Coroczne zawody "300 Zatacek Gustava Havla" to przedsionek do Isle of Man Tourist Trophy, ale kto wie czy atmosfera wytwarzana przez miejscowych kibiców nie stawia tych wyścigów ponad wszystkie inne. Obok "300 Zatacek" Horice słyną ze swojej "Tourist Trophy", rozgrywanej co roku pod koniec czerwca. Konrad Filipiak odwiedza regularnie tę imprezę od trzech lat. Udało mi się go namówić by w rozmowie telefonicznej przybliżył mi nieco fenomen tych wyścigów.
Właściciel tej Jawy 20 udowodnił, że zagłębiając się zimowymi wieczorami w lekturze ulubionego komiksu, wcale nie musi rozstawać się ze swym ukochanym pojazdem. Pokrył go w całości kartami z oryginalnego komiksu za pomocą techniki DECUPAGE. Brawo!!
Fragment filmu z 1936 roku p.t. "No Limit" w reż. Monty Banksa. W roli głównej George Formby, który wciela się w jadącego w wyścigu TT Isle of Man, George'a Shuttlewortha, zwanego "Speed Demon".
byłem na oldtimer moto bazarze w Warszawie w expo 24 stycznia jak wojkop chcesz foty to ci wyślę nie było żdnego cafe,nortona itp. ale niektóre to na prawdę żadkie zabytkowe motocykle
Wszelkie prawa do użytych na tej stronie materiałów, nazw i znaków handlowych należą do ich właścicieli.
Prawa autorskie do zdjęć, artykułów i komentarzy należą do ich autorów.